Przed kupnem warto sprawdzić kilka podstawowych parametrów, dzięki którym będziemy w pełni usatysfakcjonowani z wyboru. SUPERCENA. 40, 01 zł. SilverCrest budzik cyfrowy ze stacją ładowania QI. dostawa we wtorek. zapłać później z. 36, 36 zł. Cyfrowy kalendarz na biurko z dużym ekranem LCD, pomarańczowy. dostawa za 11 – 16 dni. „Budzik” dla dorosłych zostanie zbudowany na wzór dziecięcej kliniki „Budzik”, działającej od 2013 roku przy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, która była pierwszym w kraju wzorcowym ośrodkiem rehabilitacyjnym dla dzieci w śpiączce. Od lipca 2013 roku wybudziło się w niej ponad 80 dzieci. A wraz z nią obudziła się ogromna nadzieja i radość, bo to, co do tej pory traktowane było w kategoriach cudu, zaczęło być realne. 16-letnia wówczas Klaudia ze Słupska została potrącona przez samochód na przejściu dla pieszych. Do kliniki trafiła prosto z intensywnej terapii. Udało się. I udaje się nadal. Budzik dla dorosłych ma szansę ruszyć w przyszłym roku; tylko pół roku. Bo statystyki pokazują, ze potem te szanse są minimalne" - powiedział. 270–540 osób. Liczba pacjentów Potem kiedy ona jest już uszykowana, ugadaj sie z kolegą ze zadzwoni i powie ze nie może jednak dziś wpaść. Ustaw budzik na godzinę którą ty wstajesz. Wyszukaj jakiś bardzo głośny i nagły dzwonek do budzika. Udawaj ze nadal śpisz a budzik niech dzwoni co 3 minuty czy 5. I poczekaj aż ona wstanie i go wyłączy. Budzik dla 16 pacjentów. Klinika „Budzik” dla dorosłych powstanie w Warszawie na terenie Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego, który jest partnerem medycznym przedsięwzięcia Wibracyjny budzik pod poduszką Budzik podróżny dla niesłyszących dorosłych. Stan. Nowy. 27, 65 zł. kup 10 zł taniej. 66,65 zł z dostawą. Produkt: Przenośny budzik wibracyjny dla osób z ciężkimi podkładami i wadą słuchu, dostawa za 12 – 18 dni. dodaj do koszyka. g5jkP. Jak jest zimno to nie wstaję. Znaczy – kiedyś tam może i wstaję, ale zawsze przychodzi mi to z trudem, nadchodzącą migreną i nagłym życiowym kacem (mieszanie zawsze się tak kończy – nigdy więcej książek na przemian z filmami!) dającym się polać wyłącznie silną kawą. Na szczęście znalazłem na to sposób. Bo widzisz, jeszcze jedna uwaga nim przejdę do smacznego mięska, po które akurat wypadło Ci tu zawędrować. Musisz wiedzieć, że moja cała ukryta inteligencja, tak bardzo nieobecna gdy muszę uzupełnić jakieś papiery lub zainstalować nową baterię sterowników na komputerze ujawnia się prawie że ekskluzywnie w tej konkretnej sytuacji – w trakcie budzenia. Jestem w stanie zneutralizować (tj. wstać – wygasić – wrócić spać) nawet kilkanaście alarmów na trzech różnych urządzeniach. Na przełomie dwóch godzin. (Pora na Harvard.) Ale! Dog days are over. Zaprojektowałem kuloodporny tor przeszkód, którego – przynajmniej na razie – nie udało mi się jeszcze rozmontować. W tym tygodniu zdążyłem dzięki niemu na lotnisku, mogę więc przyznać się do ojcostwa projektu i zbierać teraz fejm jako ambasador i opiekun :D Podejście jestKultury 1. Gdzie najlepiej położyć budzik Mam dla Ciebie protip. Umiejscowienie budzika (w moim wypadku telefonu) przy samym czajniku to najlepsza decyzja na świecie. Mając ten ułamek świadomości pozwalający bezboleśnie dojść od łóżka do wrzeszczącej machiny z piekieł najprawdopodobniej uda Ci się skojarzyć fakty i od razu stuknąć w grzanie. Poza tym zostawia się wtedy telefon z dala od siebie w trakcie zasypiania, co też znacząco wpływa na jakość snu (patrzenie się w świecący ekran w czasie minut poprzedzających zasypianie to jeden z najcichszych sposobów na sabotaż własnego, nadchodzącego dnia). 2. Ile alarmów budzi najlepiej W moim wypadku: trzy. Pierwszy warto ustawić np. na szóstą rano. Drugi na szóstą pięć. Trzeci na szóstą piętnaście. W ten sposób przy drugim-trzecim jesteście na nogach na sto procent. I nawet kawa zalana o szóstej pięć do szóstej piętnaście odrobinę przestygnie :) 3. Najlepsza piosenka na budzik Och, tutaj zaczyna się najlepsze. Długo eksperymentowałem z piosenkami np. w hierarchii “mocy”. Na początku coś łagodnego, potem coś silniejszego, na końcu zaś walnięcie na miarę Grubej Berty. Niestety – nie wyszło. Łagodna muzyka potęguje Efekt Leniucha tak silnie, że nawet kick na koniec jest już za słaby. Nawet jeśli wpycham tam Roba Zombie. Albo Rhapsody. Dlatego! Niczym zawodowy naukowiec postanowiłem przetestować metodę wprost przeciwną! Moc, uspokojenie, rozbudzenie. Zadziałała przepięknie. Szczególnie, że oprócz rozwiewania mdlącej mgły snu trzeba się jeszcze jakoś nastawić na nadchodzące kilkanaście godzin aktywności. Mój aktualny zestaw prezentuje się następująco: 6:00, coś silnego by katowana sztucznym światłem i nadmiarem bodźców psychika w ogóle uznała za stosowne wynurzyć się ze swojej zasypanej na równo senną śnieżycą chałupy. Leci “Monster” Kany’ego Westa. Alternatywy: “Through The Fire And Flames” Dragonforce; “Till I Collapse” Eminem; “Emerals Sword” Rhapsody (Link do Youtube) 6:05, coś pogodnego, by przypomniało mi się dlaczego włączałem wcześniej czajnik. Leci “Radio” Beyonce. Alternatywy: “LDN” Lily Allen; “1 Thing” Amerie; “Good Vibrations” The Beach Boys (Link do Youtube) 6:15, coś długiego, głośnego i dobrze znanego. Na początek dnia i pogodzenie się z nieuchronnym prysznicem. Leci cała stacja radiowa Radio Espantoso z GTA Vice City :) Alternatywy: … szczerze mówiąc to nie mam. Ale jeśli coś Ci przychodzi do głowy to komentarze czekają! (Link do Youtube) (Po całym procesie warto jeszcze tylko sobie zrobić krótkie rozciąganie. Daje więcej od kawy.) Podejście technologiczne Jeśli nie pasuje Ci wizja “zwykłych” budzików to mam dla Ciebie fajną alternatywę. Otóż człowiek, w trakcie snu, przechodzi przez różne fazy. W trakcie snu głębokiego jesteśmy “jak zamrożeni” – nie drga nam nawet palec u stopy. Za to w trakcie snu lżejszego zdarza nam się poruszać. Istnieją aplikacje, które to monitorują. Najlepszą jest dostępna na Androida (chyba) oraz iPhone’y (testowałem) appka “Sleep Cycle” autorstwa Maciej Drejak Labs. Można ją pobrać za darmo lub jakąś drobniutką opłatą. Po wybraniu maksymalnej(!) godziny swojego wstania zostawia się na noc telefon leżący ekranem do dołu w rogu łóżka. Wbudowany w dzisiejsze smartphone’y sensor “łapie” nasze ruszanie się i w okienku poprzedzającym naszą maksymalną godzinę pobudki stara się złapać wskaźnik snu lżejszego. Wtedy uruchamia się specjalna sekwencja dźwięków, która delikatnie i stopniowo wybudza użytkownika ze snu. Bez bólu, sprytnie, skutecznie :) → Czytaj też: Hackujemy czytanie, jak być na bieżąco z książkami Podobną usługę oferują te nowe bransoletki monitorujące w stylu Jawbone Up (posiadam) lub Fitbit Flex (znajomy mówi, że też super). Warto się zainteresować. Niuanse biologiczne i inne 1. Miejsce, w którym śpimy powinno być ekstremalnie ciche i ciemne – czytałem o paru biznesmenach, którzy po zmierzchu wstawiają w okna zwykłe tektury, by światła latarni nie wpływały na jakość snu. Warto też przed uderzeniem w poduszkę trochę przewietrzyć. Chłód i świeże powietrze również odgrywają istotną rolę w naszej regenracji. 2. Optymalną długością snu są okolice ośmiu godzin. Sześć to stanowczo za mało. 3. Niektórzy eksperymentują z bardzo zimnymi prysznicami na pół godziny przed snem. Podobno wpływa to na wydzielanie się odpowiednich hormonów i w znaczący sposób ułatwia zaśnięcie. 4. Jeśli męczą Cię poranne migreny to tuż przed snem zjedz coś leciutkiego – ogórka albo trzy migdały – i popij szklanką wody. Ból głowy po wstaniu to efekt niedostatku energii w trakcie snu. 5. Na godzinę przed snem należy przestać się patrzeć w jakiekolwiek źródło światła (tj. ekran telewizora, komputera lub telefonu). Czytanie przy lampce przejdzie :) 6. Skoro Marilyn tak ładnie patrzy na nas tuż po wstaniu, to co powiesz na śniadanie w tym samym towarzystwie? :) Pamiętaj tylko, by wsunąć je max do 30 minut po otworzeniu oczu. Potem podobno jest niezdrowo. Przed nim należy z kolei wypić ogromną szklankę zimnej wody. Dobrze wpływa na późniejszą przemianę materii. Tak więc o, trzymaj. Oto moja metoda na budzenie, która przetrwała zarówno okres kaloryfera zapowietrzonego (zbyt zimna sypialnia = gorsze wstawanie) jak i okres fascynacji kaloryferem działającym prawidłowo (zbyt gorąca sypialnia = gorsze wstawanie). Żeby nie było nudno, dopisałem też parę dodatkowych ciekawostek. Swoje sztuczki lub pomysły możesz dorzucić w komentarzu – chętnie poczytam. Mam nadzieję, że Ci się ten poradnik na nadchodzące zimne dni jesieni i zimy przyda. Zaczynając od jutra! :) Życzę udanego dnia, fot. © Rostislav Sedlacek - bank zdjęć Czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek wyłączyć budzik i zaspać do szkoły lub pracy? Koniec ze spóźnieniami! Mamy dla Was kilka propozycji aplikacji, które ułatwią Wam poranne wstawanie. Wcześniej pisaliśmy o Wakie, czyli rozmowie z nieznajomym zamiast standardowego budzika. Jakie nietypowe sposoby wymyślono jeszcze na poranne trudności ze wstawaniem? 1. Wstań i zrób kilka kroków –budzik na telefon fot. Aplikacja Walk Me Up! jest idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy przez sen sięgają po telefon i intuicyjnie wyłączają budzik. Z nią wyciszenie alarmu nie będzie takie proste, gdyż posiada algorytmy wykrywające drżenie urządzenia. Nastawiając budzik, po za wyborem godziny pobudki, drzemki i dźwięku, ustawiamy także intensywność i liczbę kroków, którą będziemy musieli wykonać, aby wyłączyć budzik. Zatem alarm nie przestanie dzwonić dopóki nie wstaniemy z łóżka. Pobierz na iOS Pobierz na Android 2. Intuicyjne ruchy – aplikacja budzik fot. Wake Alarm Clock to budzik, który reaguje na intuicyjne ruchy: klepnięcie, odwrócenie i potrząśnięcie telefonem. Tylko te trzy gesty powodują wyłączenie alarmu. Wybór dogodnej opcji należy do użytkownika. Ponadto można wybrać także 1 z 12 dźwięków, które obudzą nas ze snu. Wake Alarm for iPhone from Tiny Hearts on Vimeo. Pobierz na iOS 3. Poranna łamigłówka fot. Budzik Puzzle to aplikacja stworzona przez programistów z Wrocławia, która zadba o to, by nasz mózg zaczął intensywnie pracować od początku dnia. Aby wyłączyć alarm należy rozwiązać losową łamigłówkę (zadanie matematyczne, odwracanie kart, przepisywanie kodu lub zapamiętywanie), przyłożyć telefon do taga NFC lub kodu QR. Mamy do wyboru trzy poziomy trudności zadań oraz trzy dźwięki alarmu. Można ustawić także limit drzemek. Dostępna jest także opcja sprawdzająca, czy wstaliśmy po 5 minutach od wyłączenia budzika, dostajemy powiadomienie. Jeśli na nie nie odpowiemy, alarm zadzwoni ponownie. Pobierz na Android 4. Zagraj na dzień dobry fot. Alarm ustawiony za pomocą aplikacji Game Up Alarm Clock wyłączy się po zagraniu w grę – kółko i krzyżyk lub Yank It! Ustawienie alarmu jest bardzo proste – wystarczy pociągnąć pasek z godziną do góry i wybrać odpowiednią godzinę. Krótka rozgrywka pobudzi nasze szare komórki i nie pozwoli zasnąć ponownie. Pobierz na iOS 5. Razem raźniej – budzik na telefon fot. Tiger Budzik to swego rodzaju “budzik społecznościowy”. Poza możliwością wyboru dzwonka z szerokiej gamy zwierzęcych odgłosów oraz tapety z pazurem, po ustawieniu godziny alarmu wyświetlana jest liczba osób, która nastawiła budzik na tę samą godzinę. Jest to podparte myślą, że “Dobrze jest wiedzieć, że nie obudzisz się sam”. Możliwe jest także wybranie opcji gry lub potrząsania telefonem jako wyłącznik pobudki. Pobierz na iOS Pobierz na Android 6. Zamelduj gdzie jesteś fot. Aplikacja Alarmy (Sleep if U Can) ekspresowo zmusza do wstania z łóżka. Aby wyłączyć budzik, należy zrobić zdjęcie np. umywalki podczas porannej toalety, biurka czy drzwi wyjściowych. Rejestracja przedmiotów czy miejsc oddalonych od łóżka wyciszy alarm. Możliwe jest także wybranie opcji potrząsania telefonem lub rozwiązania zagadki matematycznej. Pobierz na iOS Pobierz na Android 7. Czynniki pogodowe fot. Budzik Genius Alarm – Weather Smart Alarm pozwala uzależnić czas pobudki od.. warunków pogodowych. Możemy wybrać inną godzinę w przypadku słonecznego, deszczowego, pochmurnego, śnieżnego, mglistego lub wietrznego poranka. Funkcja ta może być bardzo przydatna dla zmotoryzowanych lub przebywających na wakacjach. Mogą oni wstać wcześniej w przypadku mgły i złych warunków na drodze lub spać dłużej, gdy nad plażą roztaczają się ciemne chmury. Wszystkie aplikacje w podstawowych wersjach są bezpłatne. W większości z nich możliwa jest opcja PRO, która wymaga uiszczenia dodatkowej opłaty. Dzięki tym budzikom skończą się poranne problemy z pobudką, a wstawanie z łóżka będzie prostsze niż kiedykolwiek. Rozwiązanie łamigłówki, mini gra, potrząsanie telefonem czy zrobienie zdjęcia zmuszą nas do szybkiego opuszczenia łóżka. Mały wysiłek intelektualny lub fizyczny zniweluje wizję drzemki i szybko postawi nas na nogi. Bądź na bieżąco! Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter. Miewasz problemy ze wstawaniem rano? Z tego tekstu dowiesz się, dlaczego tak jest. Poznasz zalety wczesnego wstawania oraz przyczyny trudności z porannymi pobudkami. Przedstawimy Ci także zalety wstawania o wczesnej porze. Spis treści Poranne wstawanie – dlaczego czasem stanowi problem Problemy ze wstawaniem rano – przyczyny Jak wstać rano bez problemu? Czy znasz ten ból, gdy budzik nieubłaganie dzwoni, a za oknem wciąż szaro? W takiej sytuacji pewnie masz ochotę wcisnąć drzemkę i zostać w ciepłym łóżku. Poranne wstawanie potrafi być naprawdę trudne. Jak wstać rano bez problemu? Czy wczesne pobudki mają jakieś zalety? Poranne wstawanie – dlaczego czasem stanowi problem Wiele osób miewa problemy ze wstawaniem rano. Po wczesnej pobudce często nie czujemy się najlepiej. Lekarze twierdzą jednak, że regularne poranne pobudki mogą pozytywnie wpływać na zdrowie psychiczne i fizyczne. Oto najważniejsze korzyści płynące z wczesnego wstawania! Lepsze samopoczucie Badania australijskich psychologów, dr Bailey Bosch oraz dr Marny Lishman pokazały, że szanse wystąpienia depresji u osób wstających wcześnie są o 25% mniejsze niż u tych, co wstają później. Z kolei badania fińskich naukowców wykazują, że istnieje większe ryzyko pojawienia się depresji u osób, które pracują i wykonują swoje obowiązki w późnych porach. Jeśli więc miewasz problemy ze wstawaniem i chcesz się zmotywować do wczesnych pobudek – poczytaj więcej na temat tych badań tutaj. Lepsze zdrowie Poranne wstawanie może również poprawić Twoje zdrowie fizyczne. Badania pokazują, że wczesne pobudki zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory. Do takich wniosków doszli naukowcy z University of Bristol. Zgodnie z ich badaniami, wśród grupy 400 tys. przebadanych kobiet, osoby wstające wcześniej miały o 40-48% mniejsze ryzyko zachorowania na raka piersi. Spokojniejszy, lepiej zaplanowany dzień Wstając wcześnie rano, masz również szansę, aby lepiej zaplanować swój dzień. Zyskujesz więcej czasu na wszystkie codzienne obowiązki, przez co nie musisz się z niczym śpieszyć. Dzięki temu będziesz również spokojniejszy o to, że zawsze ze wszystkim zdążysz. Co więcej – poranki to zwykle bardzo cichy, spokojny czas. Kiedy wszyscy jeszcze śpią, Ty wstając wcześniej, możesz nacieszyć się błogą ciszą. Tego rodzaju korzyści płynące z wczesnego wstawania z pewnością docenią w szczególności rodzice małych dzieci. Znając zalety wczesnego wstawania, z pewnością zastanawiasz się, dlaczego poranne pobudki muszą być takie trudne? Problem z porannym wstawaniem dotyczy wielu osób i często wynika z niekonsekwencji. Aby sobie z nim poradzić, warto poznać przyczyny tych trudności. Dzięki temu łatwiej będzie Ci podjąć odpowiednie kroki, aby rozwiązać problemy ze wstawaniem. Przeczytaj również: Płytki sen – przyczyny i sposoby na poradzenie sobie z problemem Z czego mogą wynikać problemy z budzeniem się o wczesnej porze? Oto główne przyczyny trudności z porannymi pobudkami. Stres Nerwowe sytuacje mogą powodować zaburzenia snu. Jednym z takich zaburzeń może być problem z porannym wstawaniem. Kiedy się stresujesz, Twój organizm wytwarza kortyzol. Często nazywa się go hormonem stresu. Jego nadmiar utrudnia spokojny sen, co skutkuje zmęczeniem o poranku. Późne jedzenie kolacji Jeśli zjesz późno kolację, Twój organizm będzie musiał zająć się trawieniem. Nie będzie mógł zatem wyciszyć się i spokojnie zasnąć. Co więcej, podczas leżenia trawienie trwa dłużej. Skutkiem późnej kolacji będą zatem trudności z zasypianiem oraz problemy z budzeniem się rano. Korzystanie z urządzeń elektronicznych przed snem Urządzenia takie jak smartfony, tablety i laptopy emitują niebieskie światło. Ekspozycja na takie oświetlenie późnym wieczorem może powodować trudności z zasypianiem, a tym samym – problemy ze wstawaniem rano. Niskie ciśnienie Przyczyną problemów z porannym wstawaniem może być także niedociśnienie. Oprócz zmęczenia po przebudzeniu, do pozostałych objawów zalicza się bóle i zawroty głowy, a szczególnie po nagłym podniesieniu się z łóżka. Pojawiają się również ciemne plamki przed oczami. Anemia Kolejną zdrowotną przyczyną porannego zmęczenia może być anemia. Jest wywołana niedoborem żelaza i oprócz zmęczenia objawia się dusznościami, bladością skóry, utratą apetytu i pogorszeniem wzroku. Warto pamiętać, że regularne badania krwi pozwolą szybko wykryć anemię oraz niedobory innych, ważnych substancji, a następnie skutecznie rozwiązać problem. Jak wstać rano bez problemu? Znając przyczyny trudności z wczesnymi porankami, pewnie zastanawiasz się, jak wstawać rano bez problemu? Mamy dla Ciebie kilka wskazówek, dzięki którym możesz zwalczyć poranne zmęczenie. Sprawdź je i koniecznie wypróbuj! Wczesne wstawanie w 5 krokach, czyli „Fenomen poranka” Według Hala Elroda autora książki „Fenomen poranka – jak zmienić swoje życie”, można skutecznie nauczyć się wstawania rano, powtarzając za każdym razem 5 prostych kroków. Przed zaśnięciem określ sobie cel – jeśli dobrze zaplanujesz następny dzień, będziesz wiedział, po co masz wstać wcześnie rano. Warto więc wyznaczyć sobie co wieczór cel, który będzie motywacją do porannej pobudki. Umieść budzik jak najdalej od łóżka – dzięki temu, aby wyłączyć alarm, będziesz musiał wstać, a tym samym – rozbudzisz się. Po przebudzeniu umyj zęby – wydaje się to oczywiste, jednak chodzi tutaj o wszystkie poranne czynności, które wykonujemy automatycznie. Jest to np. mycie zębów lub mycie twarzy. Taka rutyna zaraz po przebudzeniu pozwala stopniowo się wybudzić. Napij się wody – po 8 godzinach snu Twój organizm potrzebuje wody. Dlatego między innymi odczuwasz poranne zmęczenie. Po przebudzeniu wypij więc szklankę wody. Ubierz się w strój do ćwiczeń – zdaniem Eldora, poranne ćwiczenia to podstawa dobrego rozpoczęcia dnia. Każdy, chociażby krótki trening pozwoli Ci obudzić się i zyskać energię do pracy. Aby znaleźć jeszcze więcej motywacji do porannego wstawania, zajrzyj do książki Hala Eldora. Przeczytaj także: Ćwiczenie przed snem Komfortowe warunki do snu Jak wstać rano bez problemu? Aby nie czuć się zmęczonym zaraz po przebudzeniu, warto zadbać o odpowiednie warunki do snu. Szczególnie istotny jest dobór wyposażenia do sypialni. Jeśli więc szukasz wygodnego materaca bądź poduszki – zapoznaj się z ofertą SypialniaPlus! Znajdziesz u nas wiele produktów, z którymi urządzisz komfortową sypialnię. Oto kilka propozycji elementów wyposażenia, dzięki którym będziesz mógł spać spokojniej i wstawać wcześniej! Materac Hilding SALSA to model będący wyrobem medycznym, który polecamy dla par. Jego wypełnienie stanowi pianka Flexifoam, której zadaniem jest zapewnienie stabilizacji i sztywności. Pianka Visco to natomiast warstwa termoelastyczna, dopasowująca się do kształtu ciała. Zapewnia miękkość i elastyczność materaca. Ponadto, model ten ma właściwości przeciwdziałające odleżynom. Materac Hilding CHA-CHA to nasza kolejna propozycja. Model składa się ze sprężyn kieszeniowych, które zapewniają 7 stref twardości z różnymi punktami podparcia. To również dobry wybór dla par, gdyż dzięki sprężynom partner nie odczuwa ruchów drugiej osoby. Do produkcji materaca użyto pianki Velvet Touch, która zapewnia elastyczność oraz odpowiednią wentylację wkładu. Jak wstawać rano bez problemu? Wypoczęty o poranku obudzisz się dzięki dobrze dobranej poduszce. Jeżeli szukasz odpowiedniej dla siebie, my możemy Ci polecić model Sleepmed PILLOW PREMIUM. Ma ergonomiczny, uniwersalny kształt, który będzie pasował do odmiennych potrzeb. Jego wypełnienie stanowi gęsta pianka Super Soft Air Fresh. Pokrowiec z taśmami 3D zapewnia odpowiednią wentylację poduszki. Produkt ten jest odpowiedni dla alergików. Jeśli wolisz bardziej wyprofilowane poduszki, to model Hilding ANTISTRESS CARBON sprawdzi się dla Ciebie. Poduszka ta wypełniona jest termoelastyczną pianką Visco z dodatkiem włókien węglowych. Włókna te niwelują gromadzące się na skórze ładunki elektryczne, co poprawia komfort snu. Jeśli więc miewasz problemy ze wstawaniem rano, ta poduszka może Ci pomóc zrelaksować się przed zaśnięciem i obudzić bardziej wyspanym. Już wiesz, jak wstawać rano bez problemu! Problemy ze wstawaniem miewa mnóstwo osób. Takie trudności mogą mieć różne przyczyny. Aby je zwalczyć, warto poznać zalety wczesnych pobudek, a jest ich całkiem sporo. Jeśli problem z porannym wstawaniem dotyczy również Ciebie – skorzystaj z naszych wskazówek. Jedną z nich jest zadbanie o komfortowe warunki w sypialni. Wygodne materace i poduszki możesz znaleźć w SypialniaPlus! Zajrzyj do naszego sklepu i rozwiąż problemy z budzeniem się z naszą pomocą. Zimowe poranki nie należą do najprzyjemniejszych. Dlatego codziennie rano toczymy ze sobą walkę, by ruszyć się spod ciepłej kołdry. Jak umilić sobie poranne wstawanie zimą? Oto kilka praktycznych porad. Trudna zima Ciężko zliczyć ile razy cisnęliśmy budzikiem w kąt, gdy swoim irytującym dźwiękiem przeszkadzał nam w ostatniej fazie snu. Szczególnie zimą marzymy, by nie zadzwonił bowiem wiemy, że świat powita nas półmrokiem i nieprzyjemną aura. Zima to trudny czas dla ludzkiego organizmu, często dopada nas wtedy tzw. „depresja sezonowa". Wywołują ją niekorzystne warunki biometeorologiczne: przede wszystkim brak światła czy nagłe zmiany ciśnienia. Powoduje to wyraźne pogorszenie nastroju i kondycji psychofizycznej – mówi Sławomir Wolniak, specjalista psychiatra. Przyjemne budzenie Aby zniwelować problemy ze wstawaniem, zacznijmy od zmiany budzika. To on komunikuje, że pora wstać i zacząć nowy dzień. Dlatego przyjemny alarm może pomóc nam od pierwszych chwil nastroić się pozytywnie. Najprzyjemniej jest obudzić się przy delikatnych, naturalnych nutach jak szum lasu czy oceanu. Na tych odgłosach opiera się bowiem terapia dźwiękiem – mówi Władysław Fedejko, zarządzający marką HoMedics w Polsce. Dzięki temu tworzymy domowe sound SPA. Jeszcze przyjemniej jest budzić się wraz z pierwszymi promieniami słońca, a w zimie ciężko o takie zjawisko. Dlatego urządzenie, dające niesamowity efekt wschodu słońca, to świetny substytut. Na rynku istnieją produkty oparte na specjalnej technologii, która pozwala bezprzewodowo podłączyć alarm do nocnej lampki. Dzięki temu samodzielnie regulują natężenie światła, imitując tym samym blask wschodzącego słońca. Ruch dobry na wszystko Aby pozbyć się kłopotów z ranną pobudką najlepiej uprawiać sport. Nieważne jaką formę aktywności fizycznej wybierzemy, każdy ruch skutecznie poprawia zdrowia fizycznego i psychicznego. Podczas ruchu wydzielają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, dzięki czemu jesteśmy w lepszym nastroju, z łatwością zasypiamy i budzimy się – informuje Sławomir Wolniak. W okresie zimowych polecamy spacery. Nawet w zimowe dni powinniśmy odbywać je regularnie, pamiętając o ochronnym i ciepłym ubraniu. Spacery najlepiej zaplanować w godzinach popołudniowych, wtedy organizm posiada największą sprawność mięśniową i krążeniową. Przy okazji pamiętajmy o odpowiednim wdechu i wydechu, by maksymalnie napełnić płuca tlenem. Dotlenienie organizmu sprawi, że będziemy w dobrej kondycji, a zimowe poranki nie będą nam straszne. Uzbrojeni w dobre rady i przydatne urządzenia nie musimy już obawiać się poranka. Pobudka może stać się łatwą i przyjemną czynnością. A to gwarantuje nam udany dzień, pełen energii i wrażeń. Więcej porad znajdziesz na blogu Jeśli należysz do osób, które wstają o 7, 6 a nawet 5 rano bez problemu, jeśli wstajesz rano nawet jeśli nie masz “bata” nad głową, jeśli budzisz się automatycznie sam(a) i rześko ruszasz do działania – nie czytaj tego artykułu. Jeśli zaś patrzysz na wyżej opisane osoby z podziwem – zapraszam 🙂 Moje poranki wyglądają następująco: Budzik dzwoni na przykład o godzinie 8 rano. Wyrwana ze słodkiego snu po omacku sięgam po komórkę i automatycznie wciskam opcję “drzemka”. Po 10 minutach budzik dzwoni ponownie, a ja znów wciskam ulubiony przycisk. Powoli zaczynam myśleć o tym, że powinnam wstać. Kalkuluję ile naprawdę minut potrzebuję by się umyć, ubrać i zjeść śniadanie. Myślę “Jest tak przytulnie, przyjemnie i cieplutko. Mogę jeszcze chwilkę poleżeć, a potem szybko zrobię co mam do zrobienia i akurat zdążę na autobus”. W końcu wstaję i okazuje się, że czasu starcza na umycie zębów i ewentualnie wypicie herbaty. Śniadania nie jem, na autobus biegnę i kupuję po drodze bułkę albo idę do pracy z pustym żołądkiem. Oczywiście znajduję czas na wewnętrzne “biczowanie się”, że jestem takim śpiochem i tak mi brak dyscypliny. Gdy zaś nie muszę iść wcześnie do pracy, śpię ile tylko się da, wstaję dość późno i potem żałuję, że straciłam tyle czasu. A ile mogłabym zrobić w ciągu tych kilku dodatkowych godzin rano, a potem miałabym czas dla siebie… Próbowałam różnych sztuczek, programowałam się wieczorem, przekonywałam wewnętrznie, chodziłam wcześnie spać. Kończyło się na tym, że budziłam się wcześnie, byłam dość rześka i wypoczęta, ale leniuch we mnie mówił “No…przecież te parę minutek w cieple cię nie zbawi…po co się tak zrywać…”. Więc zostawałam w łóżku i w końcu ponownie zasypiałam, by obudzić się po godzinie-dwóch z bólem głowy. I wyrzutami sumienia. Na szczęście natrafiłam na stronę Steve’a Pavliny, na której w morzu artykułów znajdują się trzy dotyczące wczesnego wstawania. Osoby władające językiem angielskim odsyłam do oryginału, a tutaj chciałabym podzielić się z wami najważniejszymi tezami, technikami i moimi przemyśleniami. 1. Dlaczego warto wcześnie wstawać? Wyobraź sobie, co możesz zrobić z dodatkowymi 30 minutami dziennie. Wystarczy na parę ćwiczeń jogi, medytację, taniec, dłuższy spacer z psem, ugotowanie zdrowego posiłku, przeczytanie paru stron książki, która cię interesuje, pouczenie się słówek…Cokolwiek zapragniesz, a nie masz zazwyczaj na to czasu. 30 minut dziennie daje 182,5 godzin rocznie. To więcej niż miesiąc etatowej pracy. A jeśli wstaniesz godzinę wcześniej, albo półtorej…? Jeśli masz czas na robienie tego, co sprawia ci przyjemność, masz więcej energii na rzeczy, które niekoniecznie kochasz (oczywiście najlepiej jeśli ich w ogóle nie ma i robisz tylko to, co uwielbiasz). Wydaje mi się ważne, by do sprawy podejść właśnie w praktyczny sposób, bo daje to większą motywację. Jesteś wtedy w stanie wyobrazić sobie wymierne efekty wprowadzonej zmiany, poczuć, że warto. 2. Kiedy kłaść się spać i kiedy wstawać? Steve w swoim artykule pisze, że najlepszą techniką jest kłaść się spać gdy jest się wystarczająco śpiącym, by zasnąć w czasie krótszym niż 15 minut. Jeśli leżysz i nie możesz zasnąć dłużej, tracisz czas. Poczytaj książkę lub zrób coś innego, póki twój organizm nie powie ci, że czas spać. Każdy może sobie wypracować swoją technikę sprawdzana na ile jest śpiący. Najczęściej gdy chce się spać, nie jesteśmy w stanie przeczytać więcej niż 2-3 strony książki. A kiedy wstawać? Jeśli zdamy się na własny organizm, istnieje niebezpieczeństwo, że będziemy spać dłużej niż jest to konieczne. Dlaczego? Ponieważ rano nie myślimy w jasny sposób. Sami próbujemy się przekonać do pozostania w łóżku. Wieczorne chęci i postanowienia tracą swoją moc rano. Steve pisze, że zdawanie się na świadomość rano raczej do niczego nie doprowadzi. Zamiast tego warto wypracować sobie odruch wstawania, automatyzm, który nie będzie angażował świadomości. Aby to zrobić, czas wstawania powinien być zawsze taki sam, przynajmniej przez pierwszy miesiąc. Niezależnie od tego czy mamy wolne, czy idziemy do pracy. 3. Niech żyją budziki, czyli robimy z siebie psa Pawłowa. Naszym celem będzie wyrobienie sobie odruchu bodziec-reakcja: dzwoni budzik – wstaję z łóżka. Każda minuta leżenia zwiększa prawdopodobieństwo szachrajstw i układzików wewnętrznych. W związku z czym należy jak najszybciej wstać, aby świadomość nawet się nie zorientowała, co się stało. W końcu będziemy czuć się nieswojo nie wstając gdy zadzwoni budzik. Jak tego dokonać? Dokładnie tak, jak ćwiczone były Pawłowoskie psy i jak my ćwiczymy przeróżne reakcje i zachowania: przez powtarzanie. Steve proponuje następujące ćwiczenie. W ciągu dnia przygotuj wszystko tak, jakbyś szedł/szła spać. Zasłoń okno, pościel łóżko, załóż piżamę (jeśli w niej zazwyczaj śpisz), itd. Nastaw budzik na kilka minut naprzód i połóż się. Gdy zadzwoni budzik, natychmiast go wyłącz. Przeciągnij się, weź głęboki wdech i wstań. Uśmiechnij się do siebie i wykonaj czynność, którą zazwyczaj robisz tuż po wstaniu (np. pójście do toalety, ubranie się, prysznic, wstawienie wody na herbatę, ćwiczenia fizyczne, itd). Następnie otrząśnij się i powtórz wszystko kilkakrotnie. Tak, tak, znowu połóż się, nastaw budzik, przeciągnij się, wstań i zrób coś. Może i wydaje się to idiotyczne, ale właśnie w ten sposób automatyzujemy czynności. Rób to do momentu, gdy będziesz robić wszystko odruchowo, bez zastanawiania się “co ja miałem teraz zrobić?”. Poćwicz powyższe ćwiczenie kilka razy w ciągu paru dni, po kilka powtórzeń w trakcie jednej sesji. Po odpowiednim czasie (innym dla każdej osoby) wyrobisz sobie fizjologiczną reakcję na dźwięk budzika, dzięki której bez zastanowienia wstaniesz wcześniej niż dotychczas. Gdy zaczniesz automatycznie wstawać rano, dzienne ćwiczenia nie będą już potrzebne. Nawyk będzie się sam wzmacniał. Gdy już wyrobisz sobie ten odruch, dobrze jest trzymać się o go codzienne, bez względu na wakacje, niedziele, czy inne okazje. Jasne, od czasu do czasu możesz sobie pozwolić na dłuższe leniuchowanie, ale niech to będzie wyjątek od reguły. Czy próbowałam tej metody? Jeszcze nie… Za to wzięłam się dziś za pewne przekonanie, które powstrzymywało mnie przed zaczęciem eksperymentu. Zorientowałam się mianowicie, że jestem przekonana, że jeśli będę rano wstawać, to w ciągu dnia będzie mi się chciało spać, nie będę efektywnie pracowała, itd. Mam wrażenie, że udało się rozbić to przekonanie w drzazgi, ale to się okaże w ciągu najbliższych dni. Coraz bardziej pragnę zmienić moje wzorce związane ze spaniem i wstawaniem, a to już bardzo dużo. Może się okazać, że ty też masz jakieś niepotrzebne przekonania na temat wczesnego wstawania. I może to właśnie one przeszkadzają ci w zmianie dotychczasowego trybu działania. Wsłuchaj się w siebie i w to co mówisz na ten temat. Może trzeba coś jeszcze pozmieniać? Ale o pracy z przekonaniami przy innej okazji. Wszystkim śpiochom – powodzenia! 🙂

budzik dla osób z problemem ze wstawaniem